Wąskim torem przez dwupasmówkę i rzekę Wisłę Błażej Forjasz

Nierodzim jest od 1974 roku dzielnicą Ustronia. Tak jak i w innych częściach tego miasta dominuje tu zabudowa domów jednorodzinnych. Z zabytków można wyróżnić drewniany kościół wraz z dzwonnicą z XVIII wieku. Wielu mieszkańców tej dzielnicy z pewnością pamięta „kolejkę” cegielnianą kursującą tam jeszcze w latach 90. zeszłego wieku. Nierodzimska cegielnia wraz z m.in. cegielnią w Cieszynie (również posiadającą kolejkę zakładową) należała do Krakowskiego Przedsiębiorstwa Ceramiki Budowlanej z siedzibą w Kętach.

Nierodzimska kolej wąskotorowa nie była zbyt długa - około 1 km - miała natomiast bardzo interesujący przebieg. Z racji warunków i przeszkód terenowych różniła się dosyć mocno i mało przypominała inne wąskotorówki cegielniane w naszym kraju, budowane oraz eksploatowane jak najmniejszym kosztem. Jako że cegielnia znajdowała się niedaleko centrum Nierodzimia, natomiast pole, gdzie wydobywano glinę po drugiej stronie Wisły, należało wybudować przeprawę przez tę rzekę. Dodatkowo występowała różnica poziomów (ze względu na wysokość wałów przeciwpowodziowych), więc linia kolejowa została poprowadzona przed mostem na nasypie. Ruch kolejowy został skomplikowany w latach 70. zeszłego wieku, kiedy to została wybudowana dwupasmowa droga ze Skoczowa do Ustronia (tzw. „Wiślanka”, droga z Katowic do Wisły, na odc. Katowice - węzeł Harbutowice droga krajowa nr 81, z Harbutowic do Wisły (Istebnej) wojewódzka nr 941).

Rozstaw szyn kolejki wynosił 600 mm, a na trasie (prócz początku i końca) nie było mijanek i rozgałęzień. Nieznany jest (jak na razie) układ torowy w cegielni i polu wydobywczym. Nawierzchnię stanowiły lekkie szyny (co najwyżej S42) ułożone na podkładach drewnianych. Podsypka wykonana była ze żwiru, tłucznia i innych kamieni. Kolej ta funkcjonowała do 1991 roku.

Tabor stanowiła m.in. spalinowa lokomotywa dwuosiowa WLs50 o nr 2090 (wyprodukowana w poznańskich Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w 1970 roku). Natomiast urobek przewoziły wagony - koleby. Lokomotywownia stacjonowała na terenie cegielni. Typowy skład stanowiła lokomotywa i kilka wagonów. Jednocześnie tylko WLs50 była pojazdem hamującym, ponieważ z wagonami była połączona łańcuchami. Po zakończeniu eksploatacji kolei spalinówka i jeden wagon znalazły miejsce swojego „odpoczynku” w parku koło Muzeum Ustrońskiego (ulica Hutnicza). Eksponaty te w 2014 roku zostały poddane renowacji.

Ślady po nierodzimskiej kolei są jeszcze dziś dobrze widoczne i bez problemów można na przykład przespacerować się większością długości starotorza - zatem wyruszmy. Nie ma już żadnych śladów po cegielni - powstało tam łowisko oraz zakład „Mokate” (teren zakładu oczywiście jest niedostępny dla postronnych osób), ale jeśli dotrzemy w okolice parkingu tej firmy od strony dwupasmówki możemy zauważyć pierwszą niespodziankę - zachowany fragment łuku, wystający spod asfaltu. Idąc dalej docieramy do drogi dwupasmowej, gdzie jeszcze do okolic roku 2008 można było zauważyć zaasfaltowany pas, gdzie przebiegały tory. Po przejściu ruchliwej drogi (jest tu przejście dla pieszych) wchodzimy w las. Tutaj tory biegły nasypem, jest również pojedynczy przepust. Widać również trochę tłucznia, nie zlikwidowanych podkładów oraz metalowej części zdradzającej kolejowy rodowód (niestety nie wiadomo dokładnie do czego służyła). Docieramy do wału rzeki Wisły i obiektu robiącego największe wrażenie - kilkudziesięciometrowego mostu nad tą rzeką. Ma on dwie podpory i konstrukcję metalową. Można nim bez trudu przejść na drugą stronę Wisły, gdyż został przystosowany do użytku pieszych i rowerzystów, a około 2016 roku gruntownie wyremontowany.




Zaraz za mostem znowu widzimy pamiątki po kolei wąskotorowej - podkłady. Idziemy dalej skręcając lekko w prawo. Pojawia się kolejny obiekt inżynierski - mostek nad bezimiennym potokiem (to miejsce od 2010 roku jest niedostępne dla ruchu pieszego - za mostem należy skręcić w prawo, a następnie na pierwszym odgałęzieniu w lewo - należy iść wzdłuż żółtego szlaku turystycznego). Nasyp powoli się obniża i dochodzimy do zabudowań. Nasyp jest tutaj w trzech miejscach przekopany, a z kolei linia kolejowa skręca tu w lewo i biegnie po prawej stronie drogi szutrowej. Na terenie posesji tory skręcały w prawo i tam było już pole wydobywcze gliny. Tory tamże z pewnością biegły po południowej części wyrobiska, które jest malowniczo położone pod górami masywu Beskidu Śląskiego.

Przez znaczną część dawnej trasy tej kolei przebiega żółty szlak turystyczny ze stacji kolejowej Skoczów na Równicę, a przy moście nad Wisłą przecina go śląski odcinek Wiślańskiej Trasy Rowerowej.

Serdecznie zapraszam Czytelników do podzielenia się kolejnymi informacjami na temat tej kolei wąskotorowej. Autor.

Dziękuję koledze Łukaszowi Ząberowi za wszystkie informacje i wspomnienia dotyczące tej ciekawej kolei wąskotorowej. Również dziękuję kolegom: Romanowi Fickowi, Radosławowi Kazimierowiczowi oraz Jakubowi Pieńkowskiemu za dużą pomoc i kolejne informacje. Wszystkie nie podpisane zdjęcia zostały wykonane 9 maja 2009 roku przez Autora.

Zaktualizowano 7 listopada 2019 roku
Copyright © Koleje Śląska Cieszyńskiego 2007-
W górę strony